Artykuł o Husarii w Kurierze Szczecińskim | Bericht über Husaria im Kurier Szczeciński

Artykuł o Husarii Schwedt ukazał się w jednym z największych dzienników na Pomorzu Zachodnim – Kurierze Szczecińskim. To ważne wyróżnienie dla naszego klubu i kolejny sygnał, że działalność Husarii jest zauważana także poza Schwedt.

W materiale znalazła się obszerna wypowiedź Pawła Sławińskiego – zawodnika, a także osoby zaangażowanej w rozwój medialny i organizacyjny klubu. W artykule opowiada on o historii Husarii, jej funkcjonowaniu, codzienności klubu oraz o tym, jak wygląda rozwój polskiego zespołu piłkarskiego w Niemczech.

W Niemczech sezon się nie kończy…

Klub Husaria Schwedt założony został w grudniu 2022 roku przez Polaków mieszkających i pracujących w tym przygranicznym niemieckim mieście oraz w jego okolicach. Chcieli oni stworzyć drużynę piłkarską opartą na wspólnych wartościach: pracy zespołowej, pasji do sportu i dumie z polskich korzeni.

– Oficjalnie działamy od kilku lat, a z każdym sezonem projekt się rozwija sportowo i organizacyjnie – mówi Paweł Sławiński, zawodnik i asystent trenera Husarii. – Ojcami projektu są Jan Marchwicki i Grzegorz Sarnowski. Nazwa Husaria jest świadomym nawiązaniem do historii i symbolu siły, odwagi oraz walki do końca. Wielu osobom kojarzy się to z futbolowym charakterem, ale nam zależało na czymś charakterystycznym, mocnym i jednoznacznie polskim, co odróżnia nas na niemieckich boiskach. Husaria została bardzo ciepło przyjęta przez społeczność Schwedt i lokalny związek piłki nożnej, a miasto dało nam boisko. Dzięki uprzejmości klubu FC Schwedt możemy również korzystać z boiska ze sztuczną nawierzchnią.

Klub finansuje się głównie ze składek zawodników, przy wsparciu polskich i niemieckich sponsorów, pomocy sympatyków i firm zaprzyjaźnionych z klubem.

– Nie mamy dużego budżetu, jesteśmy klubem amatorskim, ale wszystko co robimy, opiera się na transparentności i pracy społecznej – zaznacza P. Sławiński. – Wiele rzeczy organizujemy własnymi siłami. Nikt z zarządu, trenerów czy piłkarzy nie pobiera wynagrodzenia, a zawodnikom zwracamy tylko koszty dojazdów na mecze. W powiecie Uckermark jesteśmy jedynym polskim zespołem. Najbliższym polonijnym klubem jest w Berlinie, a mamy również kontakt z polonijnym klubem w Monachium. Trzon drużyny stanowią oczywiście polscy zawodnicy, ale Husaria jest klubem otwartym, gdzie grają również piłkarze z Niemiec i innych narodowości.

– Najważniejsze są dla nas zaangażowanie, charakter i chęć do gry, a nie piłkarskie życiorysy – mówi o zespole P. Sławiński. – Stawiamy na przyjacielską i rodzinną atmosferę przy dobrej zabawie przez sport. Dzięki temu udało nam się stworzyć fajną społeczność.

Drużyna trenuje dwa razy w tygodniu, a dodatkowo zawodnicy mają dostęp do planów treningowych, które mogą realizować indywidualnie np. na siłowni. Oprócz pierwszego zespołu, Husaria posiada także drugą drużynę.

– Mamy dostęp do hali i boisk, więc warunki treningowe, jak na klub amatorski, mamy naprawdę dobre – mówi instruktor UEFA C. – Wspiera nas niemiecki realnie klub oraz kilku organizacyjnie. Drugi zespół nie jest naszą fanaberią, tylko efektem dużego zainteresowania. Mamy więcej chętnych do gry niż miejsc w drużynie, a nie chcemy nikogo odsyłać. Niektórzy grają w drugim zespole między innymi dlatego, że bardziej pasują im terminy meczów. Drugi zespół nie jest traktowany jako rezerwy, tylko jako równorzędna ekipa.

Na Facebooku można znaleźć wiele informacji o zespole, są m.in. zdjęcia oraz pomeczowe relacje.

Klub szuka także partnerów do współpracy. Wystarczy napisać na maila: fc.husaria.schwedt@gmail.com

– Media traktujemy bardzo poważnie i jesteśmy aktywni w internecie – charakteryzuje profil klubu P. Sławiński. – Nagrywamy mecze, publikujemy skróty, kulisy, relacje z turniejów i o życiu klubu. To buduje społeczność i sprawia, że nawet amatorska piłka jest atrakcyjna medialnie. Dla wielu zawodników i kibiców to coś nowego, bo mają okazję zobaczenia siebie, jakby byli udział w prawdziwym futbolu.

W zeszłym roku podczas ligowego meczu doszło do poważnego złamania nogi, a poszkodowany był zawodnik Husarii Mikołaj Sokołowski, który zderzył się z bramkarzem i doznał złamania kości piszczelowej. Zawodnicy zorganizowali w internecie zbiórkę na leczenie i zebrali kilka tysięcy złotych oraz dołożyli coś od siebie.

– Mikołaj przeszedł kilka operacji, przechodzi rehabilitację i na razie ogląda mecze z trybun, ale liczymy na to, że wróci do nas jak najszybciej – mówi o koledze z zespołu P. Sławiński.

Husaria występuje w Kreisoberlidze i jest to liga okręgowa. Zespół po rundzie jesiennej zajmuje 3. miejsce, a liderem jest FC Schwedt 02 II.

– Dla nas to bardzo dobry wynik – mówi z przekonaniem P. Sławiński. – Jest również osobna liga oldbojów powyżej 35 lat, która trwa cały rok. To dobre środowisko do rozwoju, szczególnie dla amatorów.

W przerwie zimowej Husaria praktycznie nie odpoczywa i bierze udział w turniejach halowych. Ostatnio grała w Halowych Mistrzostwach Powiatu w Kreisklasse i Uckermark oraz turnieju halowym z udziałem reprezentacji Polski w futsalu +35.

– W Niemczech sezon trwa cały czas, a zespoły, które zajmą czołowe miejsca po rundzie jesiennej, biorą udział w zimowych mistrzostwach halowych – wyjaśnia P. Sławiński. – To jest wyróżnienie. Z chęcią bierzemy w nich udział, bo utrzymują rytm meczowy, integrują zespół i pozwalają pokazać się szerszej publiczności. To także świetna okazja do promocji klubu i sprawdzenia młodszych zawodników w warunkach meczowych.

Od stycznia tego roku Paweł Sławiński jest asystentem pierwszego trenera Husarii Jana Marchwickiego i odpowiada za przygotowanie fizyczne i motoryczne zespołu. Licencję trenera UEFA C uzyskał w 2025 roku.

– Zostałem poproszony o wsparcie po tym, jak nagle na początku roku zmarł świętej pamięci Marek Łagiewczyk, świetny trener i sędzia z ogromną wiedzą oraz pasją – mówi o swojej roli P. Sławiński. – Lukę po Nim będzie ciężko wypełnić. W środowisku była to osoba bardzo znana i zasłużona dla amatorskiej piłki. Z zawodu jestem strażakiem, ale sport i piłka nożna to moja pasja od lat. Mój kurs trenerski dofinansował niemiecki związek piłkarski. Lubię się rozwijać, kilka lat temu zrobiłem kurs trenera personalnego, który pomaga mi w opracowywaniu treningów siłowych i nie tylko. Chcę być wsparciem dla pierwszego trenera. W klubie jednocześnie jestem trenerem oraz członkiem zarządu. Zajmuję się też mediami, gdy trochę chcę się tym znam, bo przez kilkanaście lat byłem dziennikarzem, a moje odejście z mediów zbiegło się z początkiem przygody w Husarii.

– Jak wygląda sędziowanie w niższych ligach niemieckich i czy Husaria ma swoich kibiców?

– Sędziowanie stoi na dobrym poziomie, choć nie brakuje kontrowersji – mówi o arbitrach P. Sławiński. – Sport bywa bardzo emocjonujący. Czasami spotykamy się z przykrymi sytuacjami związanymi z naszym pochodzeniem, ale związek na to reaguje. Atmosfera na trybunach nie jest tak napięta jak w Polsce. Mimo wszystko mamy swoje grono wiernych kibiców, może nie tłumy, ale są ludzie, którzy przychodzą, kibicują i śledzą nas w mediach. Wspierają nas także nasze rodziny, żony i partnerki.


Ein Artikel über Husaria Schwedt ist in einer der größten Tageszeitungen Westpommerns erschienen – im Kurier Szczeciński. Das ist eine wichtige Auszeichnung für unseren Verein und ein weiterer Beweis dafür, dass die Entwicklung von Husaria auch außerhalb von Schwedt wahrgenommen wird.

Im Artikel erschien ein ausführliches Statement von Paweł Sławiński, Spieler sowie PR-Verantwortlicher, Trainer und Funktionär des Vereins. Er spricht über die Geschichte von Husaria, den Alltag des Klubs, seine Entwicklung und darüber, wie ein polnisches Fußballprojekt in Deutschland funktioniert.

In Deutschland endet die Saison nicht…

Der Verein Husaria Schwedt wurde im Dezember 2022 von Polen gegründet, die in dieser grenznahen deutschen Stadt und ihrer Umgebung leben und arbeiten. Sie wollten eine Fußballmannschaft aufbauen, die auf gemeinsamen Werten basiert: Teamarbeit, Leidenschaft für den Sport und Stolz auf die polnischen Wurzeln.

– Offiziell sind wir seit einigen Jahren aktiv, und mit jeder Saison entwickelt sich das Projekt sportlich und organisatorisch weiter – sagt Paweł Sławiński, Spieler und Co-Trainer von Husaria. – Die Initiatoren des Projekts sind Jan Marchwicki und Grzegorz Sarnowski. Der Name Husaria ist eine bewusste Anknüpfung an Geschichte und Symbolik von Stärke, Mut und Kampf bis zum Schluss. Für viele klingt das nach Fußballcharakter, aber uns war etwas Markantes, Starkes und eindeutig Polnisches wichtig, etwas, das uns auf deutschen Fußballplätzen unterscheidet. Husaria wurde von der Schwedter Gemeinschaft und vom lokalen Fußballverband sehr herzlich aufgenommen, und die Stadt stellte uns einen Platz zur Verfügung. Dank der Unterstützung des FC Schwedt können wir außerdem auch den Kunstrasenplatz nutzen.

Der Verein finanziert sich hauptsächlich aus den Beiträgen der Spieler, unterstützt von polnischen und deutschen Sponsoren, Sympathisanten und befreundeten Unternehmen.

– Wir haben kein großes Budget, wir sind ein Amateurverein, aber alles, was wir tun, basiert auf Transparenz und ehrenamtlicher Arbeit – betont Sławiński. – Vieles organisieren wir aus eigener Kraft. Niemand aus dem Vorstand, Trainerteam oder aus der Mannschaft erhält ein Gehalt, und den Spielern erstatten wir nur die Fahrtkosten zu den Spielen. Im Landkreis Uckermark sind wir die einzige polnische Mannschaft. Der nächstgelegene polnische Verein ist in Berlin, außerdem haben wir Kontakt zu einem polnischen Klub in München. Das Grundgerüst der Mannschaft besteht natürlich aus polnischen Spielern, aber Husaria ist ein offener Verein, in dem auch Spieler aus Deutschland und anderen Nationen spielen.

– Das Wichtigste für uns sind Einsatz, Charakter und der Wille zu spielen, nicht fußballerische Lebensläufe – sagt Sławiński über das Team. – Wir setzen auf eine freundschaftliche und familiäre Atmosphäre und auf Freude am Sport. Dadurch ist es uns gelungen, eine tolle Gemeinschaft aufzubauen.

Die Mannschaft trainiert zweimal pro Woche, zusätzlich haben die Spieler Zugang zu Trainingsplänen, die sie individuell zum Beispiel im Fitnessstudio umsetzen können. Neben der ersten Mannschaft verfügt Husaria auch über ein zweites Team.

– Wir haben Zugang zu einer Halle und zu Fußballplätzen, deshalb sind unsere Trainingsbedingungen für einen Amateurverein wirklich gut – sagt der UEFA-C-Trainer. – Unterstützung bekommen wir auch organisatorisch. Die zweite Mannschaft ist keine Laune, sondern das Ergebnis des großen Interesses. Wir haben mehr Spieler als Plätze im ersten Team und wollen niemanden wegschicken. Manche spielen auch deshalb in der zweiten Mannschaft, weil ihnen die Spieltermine dort besser passen. Dieses Team betrachten wir nicht als Reserve, sondern als gleichwertige Mannschaft.

Auf Facebook findet man viele Informationen über den Verein, darunter Fotos und Spielberichte.

Der Klub sucht außerdem weitere Partner zur Zusammenarbeit. Interessierte können an folgende Adresse schreiben: fc.husaria.schwedt@gmail.com

– Medien nehmen wir sehr ernst und wir sind im Internet sehr aktiv – erklärt Sławiński. – Wir filmen Spiele, veröffentlichen Highlights, Einblicke hinter die Kulissen, Berichte von Turnieren und aus dem Vereinsleben. Das baut Gemeinschaft auf und sorgt dafür, dass auch Amateurfußball medial attraktiv wird. Für viele Spieler und Fans ist das etwas Neues, weil sie dadurch die Möglichkeit haben, sich selbst fast wie im „richtigen Fußball“ zu sehen.

Im vergangenen Jahr kam es während eines Ligaspiels zu einem schweren Beinbruch. Betroffen war der Husaria-Spieler Mikołaj Sokołowski, der nach einem Zusammenprall mit dem Torwart einen Schienbeinbruch erlitt. Die Spieler organisierten im Internet eine Spendenaktion für seine Behandlung, sammelten mehrere tausend Złoty und unterstützten ihn auch zusätzlich selbst.

– Mikołaj hat mehrere Operationen hinter sich, befindet sich in der Reha und verfolgt die Spiele derzeit von der Tribüne. Wir hoffen aber, dass er so schnell wie möglich zu uns zurückkehrt – sagt Sławiński über seinen Teamkollegen.

Husaria spielt in der Kreisoberliga. Nach der Hinrunde steht die Mannschaft auf dem dritten Tabellenplatz, Spitzenreiter ist der FC Schwedt 02 II.

– Für uns ist das ein sehr gutes Ergebnis – sagt Sławiński überzeugt. – Es gibt außerdem eine eigene Ü35-Liga, die das ganze Jahr über läuft. Das ist ein sehr gutes Umfeld zur Weiterentwicklung, besonders für Amateure.

In der Winterpause ruht Husaria praktisch nie und nimmt an Hallenturnieren teil. Zuletzt spielte das Team bei den Hallenmeisterschaften des Landkreises in der Kreisklasse und Uckermark sowie bei einem Hallenturnier mit Beteiligung der polnischen Futsal-Nationalmannschaft Ü35.

– In Deutschland läuft die Saison praktisch das ganze Jahr, und die Teams, die nach der Hinrunde die Spitzenplätze belegen, nehmen an den Hallenmeisterschaften teil – erklärt Sławiński. – Das ist eine Auszeichnung. Wir nehmen daran gerne teil, weil es den Spielrhythmus aufrechterhält, die Mannschaft zusammenschweißt und uns erlaubt, uns einem größeren Publikum zu präsentieren. Es ist auch eine sehr gute Gelegenheit, den Verein zu bewerben und jüngere Spieler unter Wettkampfbedingungen zu testen.

Seit Januar dieses Jahres ist Paweł Sławiński Co-Trainer des ersten Teams von Jan Marchwicki und verantwortlich für die athletische und konditionelle Vorbereitung der Mannschaft. Die UEFA-C-Lizenz erhielt er 2025.

– Ich wurde um Unterstützung gebeten, nachdem zu Jahresbeginn plötzlich der unvergessene Marek Łagiewczyk verstorben war – ein hervorragender Trainer und Schiedsrichter mit enormem Wissen und großer Leidenschaft – sagt Sławiński über seine Rolle. – Die Lücke nach ihm wird schwer zu schließen sein. In der Fußballszene war er eine sehr bekannte und verdiente Persönlichkeit im Amateurfußball. Beruflich bin ich Feuerwehrmann, aber Sport und Fußball sind seit Jahren meine Leidenschaft. Mein Trainerschein wurde vom deutschen Fußballverband mitfinanziert. Ich entwickle mich gerne weiter, vor einigen Jahren habe ich auch eine Ausbildung zum Personal Trainer gemacht, die mir bei Kraft- und Athletiktraining hilft. Ich möchte den Cheftrainer bestmöglich unterstützen. Im Verein bin ich gleichzeitig Trainer und Vorstandsmitglied. Außerdem kümmere ich mich auch um Medien, weil ich mich damit auskenne – ich war über viele Jahre Journalist, und mein Abschied aus den Medien fiel mit dem Beginn meines Weges bei Husaria zusammen.

– Wie sieht das Schiedsrichterwesen in den unteren deutschen Ligen aus, und hat Husaria eigene Fans?

– Das Schiedsrichterwesen ist auf einem guten Niveau, auch wenn es natürlich nicht an Kontroversen fehlt – sagt Sławiński. – Sport ist emotional. Manchmal erleben wir unangenehme Situationen im Zusammenhang mit unserer Herkunft, aber der Verband reagiert darauf. Die Atmosphäre auf den Tribünen ist jedoch nicht so angespannt wie in Polen. Trotzdem haben wir unsere treue Gruppe von Fans – vielleicht keine großen Massen, aber es gibt Menschen, die kommen, uns unterstützen und uns in den Medien verfolgen. Auch unsere Familien, Ehefrauen und Partnerinnen stehen hinter uns.

0 Comments:

Prześlij komentarz

© All Rights Reserved. 2026